Dlaczego włosy się puszą? Przyczyny i sposoby, które naprawdę działają

Dlaczego włosy się puszą? Przyczyny i sposoby, które naprawdę działają

Porady stylistów

Puszące się włosy to jeden z najczęstszych problemów, z jakim klientki trafiają do salonu. Czasem dzieje się to tylko przy wilgotnej pogodzie, czasem po każdym myciu, a u niektórych – „zawsze i wszędzie”. Dobra wiadomość jest taka, że puszenie to nie wyrok. To sygnał, że włosowi brakuje równowagi: nawilżenia, wygładzenia i ochrony. Zobacz, skąd bierze się puszenie i jak je skutecznie opanować.

Saloner top 3 10.2025

Puszące się włosy to jeden z najczęstszych problemów, z jakim klientki trafiają do salonu. Czasem dzieje się to tylko przy wilgotnej pogodzie, czasem po każdym myciu, a u niektórych – „zawsze i wszędzie”. Dobra wiadomość jest taka, że puszenie to nie wyrok. To sygnał, że włosowi brakuje równowagi: nawilżenia, wygładzenia i ochrony. Zobacz, skąd bierze się puszenie i jak je skutecznie opanować.

Co to właściwie znaczy, że włosy się puszą?

Włos puszy się wtedy, gdy jego łuski (zewnętrzna warstwa) są uniesione i chropowate. Zamiast gładko odbijać światło, włos robi się matowy, „napompowany”, traci definicję skrętu lub układa się w niekontrolowane odstające pasma. To może dotyczyć każdego typu włosów: prostych, falowanych i kręconych.

W naszej pracy fryzjerskiej puszenie włosów to jeden z najczęściej zgłaszanych problemów. Dopiero analiza struktury włosa i codziennych nawyków pielęgnacyjnych pokazuje prawdziwą przyczynę. Jako fryzjer Wrocław widzimy to szczególnie często przy włosach wysokoporowatych i rozjaśnianych.

1) Wilgoć z powietrza i „efekt gąbki”

Najczęstszy scenariusz: „W domu jest okej, wychodzę na zewnątrz i po 15 minutach mam puch”. Jeśli włosy są przesuszone albo mają wysoką porowatość, chłoną wilgoć z powietrza jak gąbka. Woda wnika do środka włosa, powoduje jego pęcznienie i rozchodzenie się łusek – stąd objętość i odstające kosmyki.

Co pomaga: produkty z filmotwórczym wygładzeniem (serum, krem wygładzający, olejek/lekki silikon), domknięcie łusek po myciu (odżywka o kwaśnym pH, płukanka zakwaszająca), termoochrona przy stylizacji.

2) Wysoka porowatość – czyli włosy „otwarte”

Porowatość to w uproszczeniu stopień „otwarcia” łusek włosa. Włosy wysokoporowate łatwo się puszą, bo mają nierówną strukturę: szybciej chłoną wodę, szybciej tracą nawilżenie i trudniej je wygładzić. Często to efekt natury (genetyki), ale równie często – konsekwencja zabiegów.

Wskazówka fryzjerska: jeśli włosy szybko schną, łatwo się plączą, po myciu są szorstkie, a po olejowaniu wyglądają lepiej – to częsty znak wyższej porowatości.

3) Przesuszenie i niedobór emolientów

Gdy włos jest suchy, zaczyna „szukać” wilgoci. Puszenie bywa więc zwykłym wołaniem o nawilżenie, ale uwaga: samo nawilżanie nie zawsze wystarczy. Włosy potrzebują też emolientów (warstwy ochronnej), która zatrzyma wodę w środku.

Co pomaga: po każdym myciu odżywka, a przy puszeniu – odżywka/ maska wygładzająca + na koniec serum/olejek na długości. Dobrze działają też „kremy bez spłukiwania” do stylizacji.

4) Uszkodzenia mechaniczne: tarcie, ręcznik, szczotka

Puszenie często robi się z… codziennych nawyków:

  • energiczne pocieranie włosów ręcznikiem,

  • spanie na bawełnie (tarcie),

  • czesanie na sucho kręconych i falowanych włosów,

  • szczotka nieodpowiednia do typu włosa,

  • gumki z metalowymi łączeniami.

Co zmienić od razu:

  • zamiast pocierać – odsączaj włosy ręcznikiem z mikrofibry lub bawełnianą koszulką,

  • rozczesuj na mokro z odżywką (jeśli włosy się plączą),

  • wybieraj delikatne gumki typu scrunchie lub spiralne,

  • rozważ jedwabną/satynową poszewkę.

5) Zbyt wysoka temperatura i brak termoochrony

Prostownica, lokówka czy suszarka bez termoochrony potrafią „rozszczelnić” włos. Łuski są bardziej uniesione, włos traci elastyczność, a końcówki zaczynają żyć własnym życiem.

Zasada salonowa: termoochrona zawsze, a temperatura dopasowana do kondycji włosa. Czasem mniej znaczy więcej – lepiej delikatne wygładzenie + dobra szczotka i kierunek nawiewu niż agresywne prostowanie.

6) Źle dobrany szampon i pielęgnacja „za mocna”

Szampony mocno oczyszczające (często z silnymi detergentami) potrafią przesuszyć skórę i długości. Z kolei zbyt częste mycie „na skrzyp” powoduje, że włosy po wyschnięciu stają się lekkie, matowe i puszą się od razu.

Co pomaga: łagodniejszy szampon na co dzień, mocniejsze oczyszczanie raz na jakiś czas (np. gdy czujesz obciążenie lub używasz dużo stylizatorów), a po myciu zawsze odżywka.

7) Brak dociążenia i odpowiedniej stylizacji

U wielu osób puszenie to po prostu efekt braku stylizacji dopasowanej do typu włosów. Falowane i kręcone włosy bez produktu utrwalającego skręt często wyglądają jak „puch”, bo kosmyki rozchodzą się w różnych kierunkach.

Dla fal i loków: stylizacja na mokro (krem + żel/pianka), ugniatanie, suszenie dyfuzorem lub naturalnie bez dotykania. Na koniec „scrunch out the crunch” – rozgniecenie sztywnej warstwy żelu odrobiną olejku/serum.

Jak szybko ograniczyć puszenie? Prosty plan w 5 krokach

  1. Myj łagodniej (szampon dopasowany do skóry głowy, nie do długości).

  2. Zawsze używaj odżywki, a 1–2 razy w tygodniu maski.

  3. Odsączaj włosy, nie trzeć.

  4. Na wilgotne włosy: produkt bez spłukiwania + wygładzające serum/olejek na końce.

  5. Susz z termoochroną i kierunkiem nawiewu od góry w dół (domykanie łusek).

Kiedy warto przyjść do fryzjera?

Jeśli włosy puszą się mimo zmiany pielęgnacji, możliwe, że problemem jest:

  • mocne uwrażliwienie po rozjaśnianiu/koloryzacji,

  • nadłamane długości wymagające podcięcia,

  • potrzeba profesjonalnego zabiegu wygładzająco-regenerującego i dobrze dobranej rutyny domowej.

W salonie da się ocenić porowatość, stopień uszkodzeń i dobrać rozwiązanie: od odpowiedniego cięcia (które potrafi „uspokoić” włos), przez pielęgnację, po stylizację, która nie obciąża, a wygładza.

Saloner top 210.2025