Sztuka fryzur - proces twórczy Toma Connella
Tom Connell, pionierski dyrektor artystyczny fryzur w Davines, ma wyjątkowe podejście do tworzenia fotograficznych kolekcji włosów. Jego metoda to połączenie wiedzy technicznej i kreatywnej wizji wykraczającej poza tradycyjne fryzjerstwo: skupia się na pracy komercyjnej i tworzeniu kreatywnych obrazów.
„Jeśli chodzi o pracę komercyjną, traktuję włosy jak partnera w procesie twórczym i używam analogii do rozmowy z włosami, pozwalając im kierować mnie w stronę ich naturalnego ruchu i kształtów. Włosy wiedzą o wiele więcej niż my o tym, co chcą zrobić, a ta filozofia unika sztywnego dzielenia i przycinania, które ograniczają naturalny przepływ włosów. Zazwyczaj rzeźbię włosy organicznie, upewniając się, że ostateczny styl jest zarówno nadający się do noszenia, jak i dynamiczny, ale aby to zrobić, potrzebne są solidne podstawy techniki; musisz znać zasady, zanim zaczniesz je łamać".
Twoja filozofia i podejście do fryzjerstwa
Moje podejście do fryzjerstwa jest prawdopodobnie dwojakie, jeśli pracuję komercyjnie i gdy pracuję nad obrazami włosów, które są zaprojektowane tak, aby nadawały się do noszenia i były używane w salonie, to mam takie podejście, że włosy wiedzą o wiele więcej niż my o tym, co chcą zrobić. Lubię używać analogii do rozmowy z włosami, gdy je obcinam, robię krok do tyłu i bawię się włosami, próbując zrozumieć, jaki ruch i jakie organiczne kształty chcą mieć włosy. Nie wierzę w wiele sekcji i skręcania włosów w sposób, w jaki włosy są spięte, myślę, że to knebluje włosy w tej rozmowie, którą próbuję z nimi odbyć, więc próbuję pozwolić włosom mi powiedzieć i poprowadzić mnie w tym, co chcą zrobić i wyrzeźbić ten kształt całkiem organicznie. Teraz, aby to zrobić, potrzebujesz świetnej techniki, musisz znać zasady, zanim zaczniesz je łamać.
Kiedy pracuję kreatywnie nad obrazami, to chodzi po prostu o pomysł, którego wcześniej nie widziałem, próbuję wziąć dwie lub trzy rzeczy, które normalnie nigdy by się nie spotkały i przeformułować je w jeden obraz i przeformułować w nową rozmowę. Więc może to być rodzaj muzyki z jednej części świata zmieszany z rodzajem stylu ubioru z innej części świata, zmieszany ze stylem fotografii vintage, a kiedy połączysz wszystkie te elementy razem, czy to łącząc strzyżenie z fryzjerstwem, to właśnie stamtąd pochodzą najlepsze, najświeższe i najnowsze pomysły, jakie kiedykolwiek stworzyłem.
Kiedy wiedziałeś, że chcesz zostać fryzjerem? Kto cię zainspirował, żeby nim zostać?
To było na tym pokazie Trevora Sorbiego, kiedy miałem 15 lat, wiedziałem, że po raz pierwszy chcę zostać kreatywnym fryzjerem pracującym na scenie. Ale to mój tata zainspirował mnie do zostania fryzjerem, obserwowanie jego pracy i pasja, z jaką mówił o branży, naprawdę przykuły moją uwagę. Od najmłodszych lat, kiedy większość ojców opowiadała swoim synom o znanych piłkarzach, mój tata opowiadał mi o Vidalu Sassonie, Trevorze Sorbie i Anthonym Mascolo, więc bardzo wcześnie zromantyzowało to branżę.
Skąd i jak teraz czerpiesz inspirację?
Nie ma jednego ustalonego miejsca, mam plik pomysłów, a mój proces wygląda tak, że jeśli coś przykuje moją uwagę, to to notuję, dokumentuję, fotografuję lub zapisuję i umieszczam w moim pliku. Może to być faktura, wzór kolorów, piosenka, którą słyszę, styl kinematografii w filmie, coś zabawnego, co słyszę w barze, cokolwiek, co uważam, że mogę wykorzystać, jeśli coś sprawia, że patrzę dwa razy, patrzę trzeci raz, dokumentuję to i umieszczam w moim pliku pomysłów. Następnie mniej więcej co dwa miesiące siadam i próbuję połączyć te pomysły, a nieuchronnie moja wyobraźnia zostaje pobudzona. Wszyscy jesteśmy narażeni na te same rzeczy kulturowe – muzykę, filmy, telewizję, modę. Kiedy zauważasz te rzeczy i zaczynasz przeglądać pomysły, nieuchronnie pojawia się połączenie, a te połączenia zaczynają rozwijać pomysł na sesję zdjęciową, pomysł na program lub pomysł na zdjęcie włosów i to jest najczystszy, najbardziej organiczny sposób na tworzenie prac, które są dla mnie bardzo oryginalne. Myślę, że jeśli chcesz mieć udaną karierę w kreatywnej stronie fryzjerstwa, musisz tworzyć prace, które są rozpoznawalnie twoje.
Co zrobisz, jeśli stracisz inspirację do tworzenia fryzur, jak pokonasz trudności?
Jeśli stracę inspirację do tworzenia fryzur; a zdarza się to często, jedyne, co mogę wtedy zrobić, to zaufać procesowi, który mam. Więc jak powiedziałem wcześniej, zawsze umieszczam pomysły w moim pliku. Jeśli kiedykolwiek usiądę i spojrzę na te pomysły i nie będę mógł dostrzec związku, to jedyną rzeczą, jaką mogę zrobić, jest po prostu kontynuowanie procesu umieszczania w nich nowych rzeczy, jeśli nie ma pomysłu w tyglu pomysłów, którym jest mój plik, to ewidentnie muszę po prostu dodać więcej pomysłów. Stawiam się w sytuacjach, w których jest większa szansa, że zauważę coś interesującego, co może być odwiedzeniem wystawy, obejrzeniem ciekawych dokumentów, filmów kulturalnych, dzięki czemu stopniowo coś do ciebie doda, a nie tylko cię rozrywką. Słuchanie nowej muzyki, czytanie nowych książek, wpychanie się w środowisko, które daje ci większe możliwości i z którego możesz coś wyciągnąć. To byłby mój proces, gdybym kiedykolwiek poczuł brak inspiracji.
Co kryje się w nazwie: myślenie stojące za nazwami kolekcji, dlaczego są ważne, co muszą mówić, głębsze znaczenie nazwy.
„Nazwy i nazwy pokazu są tak samo ważne jak fryzura i obrazy. Aby wymyślić nazwy, po prostu dokumentuję wszystko – znaki, które zauważam, coś, co słyszę w barze, kwestię w programie telewizyjnym… Dokumentuję to i umieszczam w fizycznym pliku. To się kumuluje z czasem, a potem, gdy siadam raz na kilka tygodni, aby to przejrzeć, nieuchronnie niektóre z tych rzeczy będą ze sobą powiązane.
W przypadku N11 Street kręciłem w Davines House w Brooklynie i ten projekt był fajny, ponieważ nie mieliśmy żadnych oczekiwań, takich jak liczba zdjęć lub motywy itp. Kiedy kręcisz według ścisłego harmonogramu, zmniejszasz prawdopodobieństwo, że coś się wydarzy, więc nie możesz za bardzo eksplorować. Weszliśmy z 5 modelkami, mieliśmy 20/30 szkiców i wiedziałem, że chcę kręcić w czerni i bieli o wysokim kontraście, ale to było wszystko, więc po prostu się bawiliśmy. Przyciąłem trochę, a potem nakręciłem, więc nazwałem to dosłownie na podstawie pomysłów, które powstały na ulicy N11.
W przypadku With The Band chciałem, żeby miało to element muzyczny, ale oczywiście widać, skąd wzięła się nazwa! Wyobraziłem sobie, że projektant stworzył opaskę na głowę, więc dopasowaliśmy jej kolor do wzoru i głębi ubrań. Chciałem zrobić zdjęcia bardzo naturalnie, ponieważ jest to tak awangardowe, jak tylko mogłem, więc użyliśmy miękkiego światła przy oknie, dzięki czemu było mleczne i miękkie, ponieważ pomysły były odważne w stosunku do tego, co zwykle robię.
Mono-chrome Dome powstało po wypiciu piwa po nakręceniu, w tym momencie nie wiedzieliśmy, czy to jedna historia, dwie czy trzy. Myśleliśmy, że wszystkie są różne: klasyczne, mocne, szalone… więc fryzury nie miały jednego motywu. Jedynym podobieństwem jest to, że wszystkie są czarno-białe, więc zastanawialiśmy się, jakie byłoby inne słowo na głowę. Ktoś zasugerował „kopułę”, więc narodził się Mono-chrome Dome!
Znaczenie muzyki:
Muzyka jest tak ważna we wszystkim, co robię, że tworzę playlistę na każdy pokaz lub kolekcję. Często muzyka jest pierwsza; była piosenka finałowa, którą chciałem wykorzystać od wieków, więc była pierwsza w ostatnim pokazie, który zrobiłem. Piosenka otwierająca, której użyłem w tym pokazie, również była pierwsza, kiedy usłyszałem Arctic Monkeys Sculptures of Anything Goes, wiedziałem, że to musi być mój następny pokaz. Jest też moment w tej piosence, w którym pojawia się westchnienie, więc podczas każdej sesji zdjęciowej, którą robiłem w zeszłym roku, na ostatnim zdjęciu, które zrobiłem, prosiłem modelkę, aby westchnęła przed kamerą – zamieniliśmy to nawet w konkurs na to, kto zrobił najlepsze westchnienie!
Czasami może mi zająć trochę czasu, zanim usłyszę odpowiednią muzykę. Kiedy kręciłem With the Band, miałem włączoną piosenkę Paula McCartneya, a grafika na Spotify odtwarzała się w tle, a płyta się kręciła. Oczywiście, biorąc pod uwagę motyw opaski na głowę i widząc to, wpadłem na pomysł tytułu, ale nie mogłem od razu wymyślić odpowiedniej muzyki. Więc wsiadłem na rower, pojeździłem słuchając muzyki w trybie shuffle i znalazłem piosenkę Black Puma, której użyłem.
Dobry wybór zdjęć włosów nie sprawdzi się przy złej muzyce na scenie, potrzebne są warstwy, aby nadać odpowiednie wrażenie podczas pokazu. Nie sądzę, aby samo pokazanie techniki wystarczyło, myślę, że trzeba wyjaśnić dlaczego i proces za wszystkim, a wtedy publiczność może wziąć ten proces i stworzyć coś dla siebie. Wszystko, od sposobu oświetlenia na scenie, upewniając się, że jesteś w kontakcie z kierownictwem sceny na kilka tygodni przed czasem, aby zrozumieli twoją wizję... wszystko ma znaczenie, nie możesz już po prostu pokazywać pomysłów na fryzury i ubrania - przez tyle lat było to „spektakl ponad treścią” bez żadnej głębi poza estetyką, ale myślę, że ta era odchodzi, a rzeczy, które są bardziej przemyślane, bardziej trafiają do publiczności.
Z czego jesteś najbardziej dumny jako fryzjer?
Jestem dumny z bycia fryzjerem, ponieważ jest to branża o długiej tradycji, która ma za sobą wielkie dziedzictwo. Jestem dumny, że kontynuuję tradycję innych fryzjerów, którzy byli w przeszłości i których podziwiałem. Czuję dumę, gdy ktoś wymienia moje nazwisko w jednym zdaniu z niektórymi ludźmi, których kiedyś podziwiałem. Jeśli inni fryzjerzy mogą patrzeć na to, co robię i czerpać inspirację lub pomysły z tamtych czasów, to jestem z tego bardzo dumny. Myślę, że jesteśmy branżą, która nigdy się nie zatrzymuje, przed nami odeszli świetni ludzie, są świetni ludzie teraz i będą jeszcze lepsi, a jeśli wszyscy będziemy mogli wziąć to od poprzedniego pokolenia i przekazać to, które przyjdzie po nas, to znaczy, że branża pozostanie w zdrowym miejscu.

