Od dawien dawna każda kobieta marzyła aby mieć zafarbowane włosy lub modne loki. Dopiero w XIX wieku udała się to zrobić trwale i bez szkody dla włosów.
W każdej cywilizacji starano się zmieniać kolor włosów.
Sumerowie o czarnych włosach dokonywali zmian w kolorze przez zakładanie na głowę ozdób ze złota. W starożytnym Egipcie farbowano włosy za pomocą henny oraz innych środków roślinnych. Dla Greków idealnie piękna była kobieta o jasnych włosach, na co dzień farbowali włosy na ciemno farbami roślinnymi. Rzymianie jako pierwsi zastosowali farby metaliczne, np. octan ołowiu lub sole srebra i miedzi. Używali też ołowianych grzebieni do czernienia włosów.
Farbowanie farbami utleniającymi rozpoczęto pod koniec XIX wieku w Niemczech. Farby te nie były jednak obojętne dla zdrowia. Pierwszą, nieszkodliwą syntetyczną farbę do włosów opatentował w 1907r Francuz Eugene Schellera. Nową farbę nazwano, Aureale [czyt. oreal], i zapoczątkowała ona narodziny firmy L`Oreal, której założycielem był również odkrywca preparatu. Koniec XX w. to doskonalenie utrzymania trwałości koloru oraz wprowadzenie różnorodnych barw we fryzjerstwie. Początek XXI w. to trwałe farbowanie bez użycia wody utlenionej oraz stworzenie inteligentnych farb, uwzględniających indywidualną strukturę każdego włosa.

Trwała ondulacja, czyli zmiana kształtu włosów, była w dziejach ludzkości usługą bardzo pożądaną. Włosy kręcono na różne sposoby, najczęściej przy użyciu wysokiej temperatury.
W XVIII w. gotowano obcięte pasma włosów, które były nawinięte na drewniane kołki w wodzie z gliceryną przez 5 godzin. Po wysuszeniu włosów trwałe zakręcone loki dopinano do fryzur.
Na początku XX w. Kalor Nessler wynalazł pierwsze elektryczne urządzenie z dwoma ciężkimi wałkami na które nawijano włosy aby uzyskać loki. Zabiegi przy użyciu tej maszyny były bardzo niebezpieczne, zdarzały się przypadki spalenia włosów oraz poparzenia klientek.
W latach dwudziestych XX w. Josef Mayer, postanowił wykorzystać do kręcenia włosów płyn do trwałej, ciśnienie i wysoką temperaturę. W obiegu zamkniętym z „kotła” para była doprowadzana rurką do pierwszego wałka, a po przejściu przez wszystkie wałki, skroplona para ostatnią rurką była odprowadzana do pustego naczynia. Kobiety akceptowały tę metodę ponieważ trwała krótko i była bezpieczniejsza od swojej poprzedniczki.
W latach trzydziestych, w USA dokonano pierwszej próby trwałej ondulacji chemicznej zwanej na „zimno”, tzn. w temperaturze otoczenia. Ondulacja na zimno stała się popularna w latach pięćdziesiątych i trwa do dziś dzień. |